Nagle rozpłakał się. Zapadła noc, a pilot wypuścił z rąk narzędzia. W tej chwili nic nie miało dla niego znaczenia. Nie potrafił pocieszyć Małego Księcia, więc przytulił go i kołysał w ramionach, tłumacząc, że kwiat, który kocha, jest bezpieczny. Obiecał, że narysuje kaganiec dla owieczki, a dla kwiatka zbroję.

VIII
Pilot bardzo szybko zorientował się, o jakim kwiecie mówił Mały Książę. Na planecie chłopca rosły proste kwiaty, zajmujące niewiele miejsca. Pewnego dnia tajemniczy kwiat wyrósł z nasionka, przywianego z innych stron. Mały Książę z uwagą przyglądał się rosnącej roślince, obawiając się, że to nowy gatunek baobabu. Pęd szybko jednak przestał rosnąć i zmienił się w kwiat. Mały Książę, który był obecny przy narodzinach rośliny, przypuszczał, że wyrośnie z niej coś naprawdę cudownego, lecz róża – bo był to właśnie krzew róży – kazała mu długo czekać do chwili, kiedy uformowała swój pąk, by olśnić swoją urodą. Ukazała się pewnego ranka, w blasku wschodzącego słońca. Przeprosiła Małego Księcia za swój wygląd, stwierdzając, że nie zdążyła się jeszcze uczesać. Chłopiec wykrzyknął z zachwytu, podziwiając jej piękno. Róża zgodziła się z nim, dodając, że narodziła się w tej samej chwili, co słońce. Wtedy Mały Książę pomyślał, że róża nie jest skromna, lecz wydała mu się niezwykle wzruszająca. Róża przypomniała mu, że nadeszła pora śniadania, a zawstydzony chłopiec pobiegł po konewkę i podlał krzak.

Wkrótce róża zaczęła uprzykrzać życie Małego Księcia swą zarozumiałością i nieufnością. Pewnego dnia, chwaląc się swoimi czterema kolcami, stwierdziła, że tygrysy mogą już przyjść. Mały Książę wyjaśnił, że na jego planecie nie ma tygrysów, a poza tym nie jedzą one trawy. Urażona róża oznajmiła, że nie znosi przeciągów i zapytała, czy Mały Książę nie ma parawanu. Chłopiec pomyślał, że róża jest skomplikowana. Róża zażądała, aby wieczorem skrył ją pod kloszem, ponieważ na jego planecie jest bardzo zimno. Zaczęła opowiadać o miejscu, z którego przybyła, lecz po chwili uświadomiła sobie, że nie może nic wiedzieć o innych światach, ponieważ pojawiła się tu pod postacią małego nasionka. Upokorzona tym faktem, zakaszlała, przypominając o parawanie.

Mały Książę szybko zwątpił w różę. Potraktował bardzo poważnie jej słowa i poczuł się nieszczęśliwy. Pewnego dnia zwierzył się pilotowi, że nie powinien jej słuchać. Powinien tylko na nią patrzeć i wąchać jej woń, którą rozsiewała na całą planetę. Nie potrafił już się z tego cieszyć, a historia róży o tygrysach zirytowała go. Dopiero teraz zrozumiał, że nie powinien osądzać jej na podstawie słów, a czynów. Był jednak za młody, aby zrozumieć ile czułości kryło się za jej sztuczkami i nie potrafił jej kochać. Dlatego też uciekł ze swojej planety.

10 zdań, które pomogą Ci zatrzymać chłopaka przy sobie!                               
trajkotki.pl                                                    
                                                                                                   
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 - 


  Dowiedz się więcej
1  Mały książę - geneza
2  Mały książę - streszczenie w pigułce
3  Mały książę - cytaty



Komentarze
artykuł / utwór: Mały książę - streszczenie szczegółowe


  • ksiązka superowa pomogła mi w zadaniu szczególowe streszczenieone jest wspaniałe nie trzeba czytac ksiązki idealne streszczenia są równiez na "ostatni dzwonek " polecam i dziękuje za podpowiedz na kartkówke :p
    gośka (malgosia2000 {at} vp.pl)

  • Streszczenie dobre. Ale książka jest do dupy. Zwalona treść. Jak to czytałem to wydawało mi się że to ma z 300stron ale brawa dla autora streszczenia.
    Gienek (gienekmarkowski {at} gmail.pl)

  • Sterszczenie bardzo szczegółowe opisane na 6 :) Jutro mam prace klasową wiec musze sobie przypomniec co nieco nawet bardzej jest zrozumiałe niz ksiązka mam nadzieje ze mi to pomoze z góry dzieki :)
    ;) ()

  • TE STRESZCZENIA O TEJ LEKTURZE BARDZO FAJNA RZECZ. JAK KTOS NIE CZYTAL LEKTURY TO GO URATUJE PRZED SPR LUB KAR. Z J POLSKIEGO. BYNAJMNIEJ MNIE URATOWALA....... DZIEKI PIEKNE
    Anonim ()

  • Świetne streszczenie! Brawa dla autora. Przeczytałam całą książkę,nie da jej się zastąpić "zwykłym" streszczeniem,ale uważam,że jest idealną formą do np. przygotowania się do kartkówki ze znajomości treści lektury. ;).
    Zuzanna (domanska.zuzia {at} gazeta.pl)

  • Witam:) Straszczenie b. szczegółowe:) Tylko we większości książek są róznice np.: nie "pyszałek"- lecz próżny, nie "opój"-lecz pijak,nie "stary pan"- lecz geograf. Ale i tak bardzo fajne streszczenie:) Jutro mam prace klasową:D Myślę, że b.db. napiszę:) Książka baaaaardzo mi się podobała. Prawda, nielubię streszczeń:\ Ale warto sobie przypomnieć lekture przed sprawdzianem. Pozdrawiam:)
    ZuzannaZIZI;) (swmikolaj24grudnia {at} wp.pl)

  • hm... szczerze to fajna praca... dobrze opisana... ale brakowało mi kilku rzeczy... ale 5 z klasówki dostałam ;) także autorowi należą sie duże brawa
    majenka (majenka2 {at} vp.pl)



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: